Bonjour!

Gdy tylko dowiedziałam się o pomyśle, femme, na francuską kawiarenkę literacką, ucieszyłam się z całego serca. Cóż, po mimo tego, że jestem ogromną miłośniczką Edith Piaf, francuskiej kinematografii (,,Amelia,, i resztą cudownych komedii) ,
kabaretu Moulin Rouge,bagietek i klimatu paryżańskich uliczek okazuję się, że w swoim dorobku czytelniczym mam zaledwie parę pozycji książkowych z tego kraju. Dlatego z miłą chęcią usiądę na miękkim fotelu i z kawą w ręku poznam lepiej Francję.

Na razie mam zamiar zapoznać się bliżej z klasyką, aby później płynnie przejść do dzieł młodszych.
Oto trzy pozycje, które wybrałam na dobry początek:
1. ,,Pani Bovary,,- Flaubert Gustave(jej fragmenty przerabiałam w liceum, miałam przeczytać ale oczywiście utknęłam w stosach innych lektur. Cieszę się, że w końcu uda mi się ją przeczytać :)
2. Niebezpieczne związki-Pierre Choderlos de Laclos( urzekł mnie film.Zobaczymy czy książce też się uda.)
3. ,, W cieniu zakwitających dziewcząt,,- Proust Marcel

Mam nadzieję, że lista nabierze jeszcze objętości, ale to już zależy od czasu jakim będę dysponować w tym roku.
Coś do posłuchania przygotowałam również <3:
Edith Piaf- Padam
Amelia- J'y Suis Jamais Alle.